Kalendarz

Grudzień 2018
P W Ś C P S N
« kwi    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Sponsorzy

Dziękujemy naszym sponsorom:

Antoni Madro

Tadeusz Krafft

Marek Placek

Krzysztof Lasek

Marek Rządkowski

Chester Piłat

Wyniki meczów

04/29/18
Youths vs RoyCrac 1:2
Br. Medvwc, Kosmala

05/06/18
RoyCrac vs Hellenic 5:0
Br. Lasek 2,Sowacki,
Medvec,Wawrzyńczyk

05/20/18
Wings vs RoyCrac 0:4
Br. Wałega3,Wawrzyńczyk

06/03/18
RoyCrac vs. International 2:1
Br. Wałega 2

06/17/18
RoyCrac vs. Victoria 0:0

06/24/18
International vs RoyCrac 0:0

07/01/18
Connection vs RoyCrac 1:2
Br. Wałega ,Motolko

07/08/18
RoyCrac vs.Connection 3:1
Br. Wałega ,Wawrzyniak,Pudełko

07/31/18
Green White vs RoyCrac 3:3
Br. Kołodziej 2,Pudełko

09/16/18
Victoria vs RoyCrac 2:4
Br. Kołodziej 1,Pudełko2, Wałega1

09/23/18
RoyCrac vs. Youths 6:0
Br. Pawula 4, Wałega2

09/30/18
RoyCrac vs Wings 3:0
Walkower

10/07/18
RoyCrac vs Guinness 3:0
Walkower

10/14/18
RoyCrac vs. Green White 1:3
Br. T. Ryan

10/21/18
RoyCrac vs. Hellenic 3:0

<strong/10/31
RoyCrac vs. Rams 1:0

Boiska 1994

10.01.94

LITHS – ROYAL WAWEL 0-4 (0-1)

Bramki: Czarnecki 2, Deptuch i Paszkiewicz

ROYAL WAWEL: Stroniarz – Ryłko, Zamojdzik, Sawicki, Wolańczyk – Lewicki, Lupa, Deptuch, Krakowiak – Czarnecki, Drewicz (Kwaśnik, Mądro, Paszkiewicz, Serafin).

Kolejny dobry mecz Royal Wawel, aczkolwiek rywal nie prezentował najwyższej klasy. Fatalny stan boiska utrudniał przeprowadzanie płynnych ataków, tym niemniej gorących sytuacji pod bramką gospodarzy było co niemiara. Prym wodzili tym razem Czarnecki, Krakowiak i Deptuch, który między innymi zdobył bramkę bezpośrednio z rzutu rożnego.

Prestiżowy mecz, ale byli bez szans. Warto odnotować, że Paszkiewicz doznał w starciu urazu głowy. Nie wiadmo na jak długo będzie miał przerwę w rozgrywkach.

10.08.94

ROYAL WAWEL – MAROONS 2-1 (2-0)

Bramki dla Royal Wawel: Deptuch i Serafin.

ROYAL WAWEL: Stroniarz – Lewicki, Zamojdzik, Sawicki, Kwaśnik – Serafin, Lupa, Czarnecki, Krakowiak – Deptuch, Drewicz.

Bardzo dobre tempo, zmienne akcje, wiele strzałów na obie bramki, walka o każdą piłkę do ostatniej minuty, piękne gole i… arbiter, który nie dorósł do prowadzenia nawet meczu oldbojów – to najkrótszy komentarz do tego naprawdę świetnego widowiska. Początkowo przewagę posiadali Maroons, ale bez zarzutu spisywała się defensywa „Krakusów”, którą kierował Zamojdzik. Z upływem czasu gra się wyrównała i coraz częściej Deptuch, Czarnecki i Krakowiak niepokoili bramkarza rywali. Wreszcie po błyskawicznej wymianie podań z kilkunastu metrów strzelił Deptuch, golkiper gości śliską piłkę wybił przed siebie, ale dobitka strzelającego była bezbłędna. Za moment Stroniarz, broniąc potężny strzał po rzucie wolnym popisał się robinsonadą z jakich słynął trzydzieści lat temu. W odpowiedzi, również z wolnego precyzyjnie przymierzył z 20 metrów Deptuch, a piłkę zmierzającą w samo „okienko” zdołał wybić bramkarz. Zbyt krótko jednak – Lewicki z linii końcowej boiska wycofał do Serafina, a ten trafił do pustej bramki. Mecz od samego początku zacięty, jeszcze bardziej się zaostrzył. Arbiter wyczyniał wręcz cuda, by sprowokować zawodników naszej drużyny. Odgwizdywał niemal każde starcie jako przewinienie Royal Wawel. Nikt nawet nie próbował dyskutować z nim, od czasu do czasu jedynie ironicznym uśmiechem wyrażając dezaprobatę. Ale i takie zachowanie okazało się karygodnym występkiem, które sędzia „wycenił” na czerwoną kartkę. Otrzymał ją kilka minut po przerwie Czarnecki. „Najważniejsza” osoba na boisku nie chciała natomiast dostrzec brutalnych kopnięć bez piłki zawodników Maroons. Nie wiem, czy stare żartobliwe określenie „sędzia kalosz” nie byłoby w tym przypadku komplementem dla tego faceta… Mając liczebną przewagę Włosi natarli z jeszcze większym animuszem, ale w sobotę Henryk Stroniarz bronił wyśmienicie. Skapitulował tylko raz po wzorowo rozegranym ataku przez czwórkę rywali. Ale nie tylko golkiper, lecz bez wyjątku cała polonijna drużyna zasłużyła na pochwałę za ambitną i nieustępliwą walkę oraz mądrą grę.

A więc „sprawiedliwości stało się za dość”. Szkoda tylko Czarneckiego.

JESIEŃ 1994r.

II RUNDA

09.10.94

Ruszyła liga over-30

W sobotę rozpoczęła rozgrywki liga over 30 MSL. Bierze w niej udział 5 naszych drużyn – Eagles, Cracovia, Royal-Wawel i dwa zespoły Błyskawicy.

Zobaczyliśmy w dniu inauguracji wiele nowych twarzy. Oto krótkie relacje.

ROYAL WAWEL – HELLAS 5-0 (0-0)

Bramki: Czarnecki, Krakowiak, Deptuch, Sawicki i Paszkiewicz.

ROYAL WAWEL: Stroniarz (Serafin) – Lewicki, Zamojdzik, Turecki, Kwaśnik – Paszkiewicz, Lupa (Stroniarz), Sawicki, Krakowiak -Deptuch, Czarnecki.

Mecz do jednej bramki zakończył się najskromniejszym zwycięstwem naszej drużyny, bowiem przynajmniej dwukrotnie więcej stuprocentowanych sytuacji do zdobycia goli zostało zaprzepaszczonych. Bramki zaczęły dopiero padać, kiedy w trakcie trwającego już meczu przeciwnik… skompletował skład. Hellas mieli tylko jedną okazję do zdobycia gola, kiedy tuż przed przerwą ich napastnik będąc w sytuacji „sam na sam” ze Stroniarzem trafił w słupek. Royal Wawel został zasilony Andrzejem Tureckim, byłym piłkarzem tego klubu, niegdyś wieloletnim kapitanem Cracovii (tej spod Wawelu) oraz Bogdanem Czarneckim i bramkarzem Andrzejem Serafinem.

Już do przerwy powinno paść kilka bramek, po zmianie stron jednak celne trafienia posypały się. Bardzo dobrze wypadł debiut Bogdana Czarnika, dobrze zagrał także Jan Kwaśnik; na swym normalnym, wysokim poziomie Andrzej Tomecki, który jednak w tym miesiącu wraca do kraju; zabrakło w zespole przebywającego w Polsce Jurka Drewicza.

Jak na początek t całkiem nieźle. Chociaż bez usprawiedliwienia jest: Madro, Osciłowicz i Kantor.

09.17.94

OVER – 30

YOUTHS – ROYAL WAWEL 2-1 (2-1)

Bramka dla „Orłów” – Deptuch.

ROYAL WAWEL: Stroniarz -Lewicki, Turecki, Sawicki, Kwaśnik – Paszkiewicz, Lupa, Krakowiak, Deptuch – Zamojdzik, Drewicz.

Słaby mecz w wykonaniu naszej drużyny, choć zaczęła ona obiecująco, uzyskując prowadzenie po precyzyjnym strzale z wolnego Andrzeja Deptucha. Później było już znacznie gorzej. Defensorzy popełniali mnóstwo błędów (obie stracone bramki obciążają konto bocznych obrońców), a pod bramką rywali napastnicy zupełnie tracili głowę. Pewnym usprawiedliwieniem słabszej gry Royal Wawel jest fakt, że po 20 minutach odnowiła się kontuzja Deptuchowi i musiał opuścić plac gry. Do końca dotrwał Ryszard Zamojdzik, ale także nie czuł się w pełni sił. Prawdę powiedziawszy, jedynie dzięki świetnej postawie w bramce Henryka Stroniarza, Youths nie zdobyli z kontr kolejnych goli.

Z niekompletnym składem daleko się nie zajdzie …

Gdzie Madro i Ościłowicz?

10.15.94

WINGS – ROYAL WAWEL 1-7 (1-3)

Bramki dla Royal Wawel: Deptuch 4, Czarnecki, Madro i Drewicz.

ROYAL WAWEL: Stroniarz – Lewicki, Zamojdzik, Sawicki, Kwaśnik – Czarnecki, Lupa, Deptuch, Krakowiak – Madro, Drewicz.

Piłkarze Royal Wawel wygrali czwarty z rzędu mecz, nie dając cienia szans rywalowi na podjęcie wyrównanej walki. Nasza drużyna od samego początku narzuciła ostre tempo, raz po raz stwarzając pod bramką Wings groźne sytuacje. Worek z bramkami otworzył jednak dopiero po kwadransie gry Czarnecki, sprytnie lobując piłkę nad bramkarzem. A potem w pięciominutowych odstępach padały następne gole – Madry i Deptucha. Już przed przerwą mogło ich być znacznie więcej, ale składnym akcjom brakowało wykończenia. Bardzo dobrze w tym okresie grała cała druga linia ‘Krakusów”, poza jednym błędem, po którym rywale zdobyli gola, pewnością imponował jej postawa obrońców.

Po zmianie stron nadal stroną dyktującą warunki na boisku był nasz zespól, który w popisowy sposób kilkakrotnie skontrował gospodarzy i zdobył kolejne cztery gole (51, 58, 70 i 78 min), czyli mniej więcej jedną trzecią z wszystkich stworzonych sobie tzw. stuprocentowych sytuacji.

Niezbyt wymagający przeciwnik co w rezultacie z „gołą 11-ką” można było wygrać. No ale z „gołą 11-ką” ze „Serbami” chyba będzie gorzej.

10.22.94

Over-30

ROYAL WAWEL – UNITED SERBS 1-2 (0-2)

Bramkę dla Royal Wawel zdobył Drewicz.

ROYAL WAWEL: Stroniarz – Lewicki, Zamojdzik, Sawicki, Lupa – Stolczyk, Ościłowicz, Deptuch, Krakowiak – Mądro, Czarnecki (Drewicz, Kwaśnik, Serafin).

Mecz dwóch czołowych drużyn ligi oldbojów stał na dobrym poziomie i dostarczył sporo emocji. O wygranej United Serbs zadecydowała pierwsza połowa spotkania, w której po szkolnych błędach obrony gospodarzy Serbowie zdobyli dwie bramki. Goście niezwykle groźni w ataku mieli szansę na jeszcze jednego przynajmniej gola, ale m.in. po rzucie wolnym z około 20 metrów piłka trafiła w poprzeczkę. Piłkarze Royal Wawel wprawdzie przeważali, częściej byli w posiadaniu piłki, ale właściwie nic z tej przewagi nie wynikało. Dopiero po zmianie stron natarli oni z większą pasją zamykając niemalże przez czterdzieści minut rywali na ich połowie. Strzały Deptucha, Madry, Czarneckiego i Ościłowicza nie znajdowały jednak drogi do bramki. Dopiero w 63 min. Deptuch ograł w narożniku boiska obrońcę, dośrodkował i dobrze ustawiony Drewicz głową skierował piłkę do siatki. Od tej chwili pojedynek stał się jeszcze lepszy i ciekawszy. Raz po raz pod bramką gości dochodziło do gorących spięć – dwukrotnie z wolnych wyśmienicie uderzył, ale minimalnie tuż obok słupka Deptuch, szczęścia próbował Krakowiak, z piłkę zmierzającą wzdłuż bramki rozminęli się Drewicz i Czarnecki, w kilku sytuacjach dobrze interweniował golkiper Serbów. Niestety, skończyło się na ambicji, dobrych sytuacjach i pochwałach za naprawdę dobrą grę… po przerwie.

A. Suwada

Grupa "A"            
1. Schwaben "A"....   5    10    22-4
2. Cracovia........   7    9     30-20
3. Concordia.......   7    9     18-16
4. Błyskawica "B"..   7    9     12-18
5. Croatia.........   7    8     15-10
6. Eagles..........   6    7     14-9
7. Rams............   6    7     14-14
8. Falcons.........   6    6     9-9
9. Real............   7    5     12-20
10. Schwaben "B"...   5    0     4-31

Grupa "B"            
I.Utd. Serbs.......   6    11    20-7
2. Royal Wawel.....   7    10    25-6
3. Maroons.........   6    9     16-8
4. Youths..........   6    8     20-7
5. Błyskawica "A"..   6    8     14-7
6. Vikings.........   6    4     13-11
7. Lions...........   7    3     12-20
8. Wings...........   7    3     9-20
9. Hellenic........   7    2     5-35
10. Liths..........   6    0     2-20

Szkoda bo na ten mecz zjechali wszyscy najlepsi nasi zawodnicy, tak że był pełny skład. Nazwiska grały a zawodnicy pudłowali.

10.29.94

FALCONS – ROYAL WAWEL 3-4 (1-1)

Bramki dla Royal Wawel: Krakowiak, Deptuch, Wolańczyk i Lupa z karnego.

ROYAL WAWEL: Zamojdzik – Wolańczyk, Lupa, Lewicki, Kwaśnik -Krakowiak, Deptuch, Drewicz oraz od 41 min. Sawicki.

Kilku piłkarzy Royal Wawel, nie kryjemy po dobrych ostatnich występach, postanowiło na finiszu rozgrywek rundy jesiennej przetestować siłę drużynę grającej w osłabieniu liczebnym… trzech zawodników. W roli „testujących” wystąpili m.in. Madro, Czarnecki, Ryłko oraz obaj bramkarze – Stroniarz i Serafin. Zabrakło też w składzie chorych Stolczyka i Paszkiewicza, natomiast dopiero na drugą połowę zdążył Sawicki. Egzamin wypadł bardzo dobrze, a jego wyniku wcale nie umniejszają niezbyt duże umiejętności rywala. Było to dramatyczne i emocjonujące widowisko, w którym za waleczność i ambicję zasłużyli na pochwały wszyscy bez wyjątku piłkarze polonijnej drużyny. Pięknymi golami, strzelonymi zza linii pola karnego popisali się Krakowiak i Wolańczyk, przy trzeciej bramce przytomność umysłu wykazał Deptuch. Rozstrzygnięcie padło natomiast z rzutu karnego, podyktowanego za faul na szarżującym w polu karnym Drewiczu. Pewnym egzekutorem okazał się Lupa.

Eksperyment więc udał się, jednakże grający w tym meczu „Krakusi” apelują do swych kolegów, by już więcej nie wystawiali ich na podobne próby…

W najbliższą sobotę zaległe mecze: Eagles Serbs – Schwaben „A” oraz United Serbs – Wings.

TABELA GRUPY "A"
1. Schwaben "A"....   6   12    27-4
2. CRACOVIA........   8   10   32-22
3. Concordia.......   8   10   20-18
4. EAGLES..........   7    9   19-11
5. BŁYSKAWICA "B"..   7    9    12-8
6. Croatia.........   8    8   15-11
7. Rams............   6    7   14-14
8. Falcons.........   7    6   12-13
9. Real............   7    5   12-20
10. Schwaben "B"...   6    0    6-35
TABELA GRUPY "B"
1. ROYAL WAWEL.....   8   12    29-9
2. United Serbs....   6   11    20-7
3. Maroons.........   7   11    21-8
4. BŁYSKAWICA "A"..   7   10    20-8
5. Youths..........   7    8    20-7
6. Vikings.........   7    6   14-11
7. Wings...........   7    3    9-20
8. Lions...........   8    3   12-25
9. Hellenic........   8    2    5-40
10. Liths..........   7    0    3-26

No cóż – czas na: podsumowanie!

Gdybyśmy mieli o 2 pkt. więcej to jesteśmy spokojni o „Rundę Wiosenną” a tak to znowu Mistrzowski Finał umknął nam koło nosa. My musimy wszystko wygrać i czekać na ewentualne potknięcie naszych rywali.

Kto wie czy znowu nie przyjdzie nam grać w 8-kę.

06.03.94 – LATO

YOUTHS – ROYAL WAWEL 1-1 (0-1)

Bramkę dla Royal Wawel zdobył Sawicki.

ROYAL WAWEL: Stroniarz (Zamojdzik) – Zamojdzik, Sokołowski, Sawicki, Lewicki, Kiełbasa, Lupa, Kozłowski, Paszkiewicz, Krakowiak, Drewicz (Cygan, Madro, Kwaśnik).

W meczu tym po przerwie sędzia uznał bramkę, której nie było.

Zrobiło się zamieszanie i w konsekwencji – czerwona kartka dla Sokołowskiego.

06.10.94

W lidze MSL over-30

Dobiegły końca rozgrywki w MSL over-30, w tym roku w formie skróconej (grano tylko jedną, wiosenną rundę), od jesieni rozpocznie się nowy cykl rozgrywek. Tym niemniej pozostało jeszcze kilka spotkań do rozegrania, m.in. zaległe spotkanie derbowe Błyskawicy z Royal-Wawel.

Sezon należy uznać dla naszych drużyn za średnio udany. Przez pewien czas wydajało się, że szanse powalczenia o czołowe miejsce w grupie ma Eagles. Kilka jednak słabszych rezultatów zmieniło obraz sytuacji na niekorzyść Orłów.

W sobotnich meczach Wawel potraktował treningowo pojedynek z bardzo słabym Liths. Rywale grali w dziesiątkę, bramek mogło paść znacznie więcej.

Royal-Wawel ma na koncie 4 zwycięstwa, 2 porażki i 2 remisy – w sumie 10 pkt.

Wygrał również Eagles over-30, bijąc Schwaben B 3-2. Poziom raczej przeciętny, zwycięską bramę zdobył Urban z rzutu karnego na 5 min. przed końcem gry. Wcześniej drugiej przyznanej jedenastki nie wykorzystał Sikora.

Spotkanie Cracovii over-30 z Rams zostało przełożone.

ROYAL-WAWEL over-30 – LITHS 4-0 (3-0)

bramki: Krakowiak i Lupa po 2.

WAWEL; Stroniarz – Sawicki, Zamojdzik, Lewicki, Kwaśnik, Lupa, Krakowiak, Kozłowski, Zyguta, Paszkiewicz, Drewicz.

EAGLES over-30 – SCHWABEN B 3-2 (2-1)

bramki: Czmiel 2 i Urban z rzutu karnego

EAGLES: Garzia – Majewski, J. Goszczycki, Mroczek, Guzik, Rogulewski, Sikora, Urban, Galik, M. Goszczycki, Czmiel.

Reasumując poł sezonu można dodać tylko to, że stać Nas na więcej.

Miejmy nadzieję, że w sezonie 1994-95 będzie naprawdę lepiej, jeżeli obecność zawodników będzie w 100% na każdych zawodach.

UWAGA: Zaległy mecz z „Błyskawicą” zweryfikowano na 1:0 dla Royal-Wawel (Błyskawica nie stawiła się na mecz).

WIOSNA 1994r.

I RUNDA:

boisko_1994

04.09.94r.

ROYAL WAWEL – MAROONS 4:1

Udał się rewanż za zeszły rok – ponieważ skład był lepszy.

OVER’30

ROYAL WAWEL – MAROONS 4-1 (2-0)
Bramki dla Royal Wawel: Zamojdzik, Lupa z karnego, Madro i Deptuch.

ROYAL WAWEL: Stroniarz -Zamojdzik, Sawicki, Sokołowski, Kantor, Krakowiak, Lupa, Madro, Deptuch, Drewicz, Paszkiewicz (Zyguła, Cygan).

Wystartowaliśmy ostro, aby tak dalej!

04.16.94

Gdy nie strzela się karnego…

WAWEL over-30 – LIONS 1-1 (1-1),

bramka: Lupa z rzutu karnego.

WAWEL: Stroniarz – Cygan, Sawicki, Sokołowski, Zamojdzik, Lewicki, Lupa, Deptuch, Paszkiewicz, Krakowiak, Drewicz; wchodził Kwaśnik.

Nieco słabszy niż poprzednio mecz zespołu Royal-Wawel. Wawele miały przewagę, ale nie wykorzystano kilku okazji. Najlepszą zmarnował Lupa, którego drugą jedenastkę zdołał obronić bramkarz rywali.

No właśnie, a potem trochę chaosu, bo na siłę chciało się wygrać i efekt taki, że został remis. Szkoda gdyż mogło być więcej strzelonych bramek.

04.23.94r.

WAWEL over-30 – HELLENIC 5-3 (3-1);

bramki: Madro 3, Deptuch i Drewicz.

WAWEL: Stroniarz – Sawicki, Sokołowski, Zamojdzik, Cygan – Lupa, Deptuch, Krakowiak, Madro – Lewicki, Drewicz; wchodzili – Kwaśnik i Zyguła.

Bardzo dobry mecz piłkarzy Waweli, którzy cały czas kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Pierwsza bramkę zdobyli wprawdzie rywale (z rzutu karnego za faul Sokołowskiego), ale nasi piłkarze szybko wyrównali, a już na 10 min. przed przerwą prowadzili 3-1. Dwie bramki zdobyli przeciwnicy w dość nietypowych okolicznościach – jedną bezpośrednio z rzutu rożnego, a drugą strzałem z odległości 30 metrów. Piłka odbiła się po drodze od kępki trawy i zmyliła Stroniarza.

BŁYSKAWICA – LIONS 2-2 (2-0),

bramki: Maziarz i Dziura.

Na razie rewanże się udają w sezonie poprzednim było 3:3.

Ruszamy dalej, za tydzień „Derby” z „Błyskawicą”. To oni będą chcieli rewanż – zobaczymy!

04.30.94r.

EAGLES – FALCONS 7-2 (1-1)

Oldboye przegrali z aurą. Z powodu padającego deszczu odwołano spotkania Błyskawicy z Royal Wawel, a rywal Cracovii oraz sędzia w ogóle nie pojawili się na boisku. Drugi zespół Wisły oraz oldboye wiślaków pauzowali.

Mecz przełożony.

05.07.94r.

Bardzo dobry mecz rozegrał Royal-Wawel. Wysokie zwycięstwo nad Vikings 4-0 jest niejako rewanżem za ub. roczną porażkę z tym samym zespołem 0-3. Udanie zadebiutował w zespole były piłkarz z Tarnowa – Jacek Kiełbasa. W końcówce dwóch idealnych szans na podwyższenie rezultatu nie wykorzystał Drewicz – najpierw z metra nie trafił głową, a za moment po wyminięciu trzech obrońców i bramkarza, również nie trafił do bramki.
ROYAL-WAWEL over-30 – VIKINGS 4-0 (0-0)

bramki: Deptuch, Sokołowski z rzutu karnego, Kiełbasa i Drewicz.

WAWEL: Stroniarz – Zamojdzik, Sawicki, Sokołowski, Cygan, Kiełbasa, Lupa, Deptuch, Madro, Drewicz, Paszkiewicz; wchodzili – Zyguła, Kwaśnik, Krakowiak.

W przyszłych spotkaniach będzie lepiej?

05.14.95r.

REAL – ROYAL WAWEL 2-1 (0-0)

bramka: Paszkiewicz po pięknej, solowej akcji,

WAWEL over-30: Stroniarz, Cygan, Sowicki, Sokołowski, Kwaśnik, Zamojdzik, Lupa, Paszkiewicz, Krakowiak, Drewicz, Deptuch.

Real przeprowadził w ciągu całego meczu dwie akcje, z których zdobył dwie bramki. Wawel miał niezliczoną ilość sytuacji – niewykorzystanych. W 100-procentowych zawodzili – Drewicz, Paszkiewicz, Deptuch…  Ale gdy się nie strzela bramek, to meczu wygrać nie sposób.

Oni wcale nie byli lepsi, ten rewanż się nie udał.

05.21.94r.

UNITED SERBS – ROYAL-WAWEL over-30 1-0 (0-0)

WAWEL: Kantor – Sawicki, Krakowiak, Kwaśnik, Lewski, Deptuch, Drewicz, Paszkiewicz.

Jak łatwo policzyć, Wawel wystąpił w mocno zdekompletowanym składzie. Przyjechało tylko ośmiu zawodników, resztę zatrzymały inne imprezy, „pokomunijne spotkania” itp. Zabrakło i bramkarza Stroniarza, którego z konieczności zastąpił zawodnik z pola. W tej stuacji rozpaczliwie broniący się przez cały mecz nasi piłkarze byli o krok od sprawienia sporej niespodzianki i uratowania jednego punktu. Bramkę stracili dopiero, w 92 min. meczu (arbiter przedłużył czas gry).

W ośmiu ciężko jest wygrać.